Dec 28

Przy porannej kawie…

Przy porannej kawie zapytalem
czy zechcesz zostać “moją żona”
w wiecznym tu i teraz które zwie sie dzisiaj
czy zechcesz sercem, umysłem i ciałem
od wschodu do zachodu
byc obecna
byc sobą
i powiesz – TAK
Kocham Cię tylko w tu i teraz

Wieczorem uśmiechem zapytałem
czy zechcesz zostać “wodą”
i w mym ogniu rozlewać ksiezycowe cienie
czy zechcesz ust dotykiem kochać
od zachodu do wschodu
być ekstazą
być boginią
i powiesz – TAK
Kocham być “wodą” bezsenną
w Twych ramionach

Nov 23

jak łabędzie

pływamy w jeziorze swego źródła
którym jest wolność serc
w wyrażaniu swego piękna

pływamy jak łabędzie
pośród kwiatów zapachem tańczących
w srebrnym blasku nocy

dotykamy skrzydłami nieba
gwiazd spadających
które ścielą światłem nasz dom

podchodzimy nadzy do siebie
z uśmiechem palców
dotykając swe spojrzenia

biciem serca wzruszamy
swe ciała spragnione
by rozświetlić to miejsce

miłością dla siebie

Nov 23

Cechy Mistrza

Cechy Mistrza, czyli objawienia, wzory, inspiracje.

  1. Skromność – Mistrz żyje w cichości swego serca, nie afiszuje się swymi zdolnościami ale swą obecnością po przez słowa pokoju, gesty współczucia, intencje miłości, objawia wielkość swego urzeczywistnienia. Pomaga w niewidoczny sposób, by jak najmniej ludzi znało przyczynę swego błogosławieństwa. O sobie mówi, że jest Uczniem, będąc świadomym swej mocy. Kocha ciszę i działanie zamiast mówienia.
  2. Mądrość – Mistrz żyje według praktycznych zasad wynikających z doświadczenia. Nie jest to mądrość oparta na zobaczeniu, usłyszeniu i odczuciu w umyśle i na ciele czegokolwiek ale jest to mądrość oparta na doświadczeniu działania wypływającego prosto z serca które spełnia całkowicie zamierzoną intencję nadawcy. Jego mądrość to praktyczne objawianie swego mistrzostwa. Bez słów które są tylko obrazem rodzącym porównywania a tylko to co jest praktyczne. Jest pragmatykiem.
  3. Pokarm – Mistrz żyje przede wszystkim Miłością, Pięknem a potem Słońcem, Ogniem, Powietrzem, Drzewami, Wodą, i jedzeniem fizycznym. Jest wolny od jedzenia fizycznego, może zjeść cokolwiek chce doświadczyć raz na dzień, na parę dni, tygodni, miesięcy. Żyję Źródłem które podtrzymujesz wszystko przy życiu na ziemi. Jest bez lęku o swoje ciało, o swoja egzystencję na ziemi. Prawdziwie wolny w ciele swym o wspaniałym zdrowiu.
  4. Praca – Mistrz nie pracuje ale się ekscytuję każdym zajęciem gdyż nie ma takiego zajęcia za które by nie dziękował. Gotowy całym swym sercem czynić to przed czym stoi. Jest pasjonatem bycia w każdej sytuacji bo jest ona jego lustrem, nauczycielem ku lepszemu poznaniu siebie.
  5. Marzenia -  Mistrz zna tylko tu i teraz, wiedząc, że wewnętrzny świat myśli i uczuć jest magnesem dla wszystkiego co pojawia się w Jego życiu. Dlatego żyję chwila obecną i ubiera ją swymi “marzeniami” czyli widzeniem rzeczywistości jako doskonałej ekspresji własnego wewnętrznego ogrodu swego serca. Cokolwiek zmieni w swym sercu, zmienia również świat wokół siebie. A z pragnień czyni zabawę by doświadczać różnorodności i piękna.
  6. Relacje –  Mistrz zna tylko jedna relację, z samym sobą. Wszystkie inne wynikają z tej jednej. Poszanowanie siebie na wszystkich płaszczyznach, ukochanie siebie, słuchanie siebie jest wyznacznikiem czegokolwiek co może się pojawić w spotkaniu z innym życiem. Nie ma relacji większej ponad tą jedną, nie ma przyjaźni ani miłości ponad tą jedna. Na niej osadza jakikolwiek kontakt. To co widzi w sobie, widzi również w drugim człowieku i nie jest w stanie zobaczyć nic ponad. Cokolwiek dostrzeże w drugim człowieku oznacza, że ma to w sobie.

Nov 22

Życie Mistrza

Ciąg dalszy wcześniejszych refleksji.

Ta wyodrębniona świadomość ze źródła, ten punkt drugi który jest odniesieniem do jakiegokolwiek poznania, ta przestrzeń 13 kręgu (te liczby to tylko umowa, jest ich bardzo wiele) zarzuca haczyk swej świadomości do 3 wymiaru pozostawiając części siebie na drodze w innych wymiarach. Tak więc mamy swoich reprezentantów w innych wymiarach, w subtelniejszych ciałach.

Gdy modlimy się do Boga, kontaktujemy się z naszym WJ, z naszym Mistrzem, Aniołem. Jakkolwiek to nazwać jest to nasza tożsamość z wyższego poziomu. Rozwój związany jest ze świadomością siebie w doświadczaniu innych wymiarów z perspektywy okularów 3D (bycia w ciele), to jest poszerzanie poznania tego czym jesteśmy ? ŚWIATŁEM MIŁOŚCI – Iskrą Bożą.

Spotykamy wiele metod, dróg, technik, szkół rozwoju duchowego. Można by wymieniać wiele nazw różnych religii, rodzajów medytacji i modlitwy, różnych rytuałów, przedmiotów które sprzyjają poszerzaniu owej świadomości. Znaczące w tym jest to, by korzystając z nich nie oddawać im swej mocy bo one maja tylko na celu przypominać to kim JESTEŚMY, jak potężni JESTEŚMY (nie wspominam o tzw. guru, kapłanach). Mają to być trampoliny do wyższych wymiarów które tak naprawdę otwierają nas na siebie samych, na prawdę którą mamy w sobie (prawdziwy Pracownik Światła pokazuje innym kim naprawdę są i nie uzależnia od siebie).

Każdy ma w sobie Mistrza który stworzył ego w którym umiejscowił świadomość. Ego jako ramy ochronne dla bycia w ciele. Wspinamy się po drabinie naszych czakr by dotknąć, doświadczyć swojej boskości, swego mistrzostwa. Połączyć się w swej świadomości ze swą prawdziwą natura. Poznać w końcu jak potężnymi istotami JESTEŚMY (a nie grzesznikami).

Drogą poszerzania swej świadomości jest oddech. Kiedy wydychamy powietrze i następuje przerwa ? cisza kwantowa ? doświadczamy wstąpienia świadomości na wyższy poziom. Praktykując to codziennie rozwijamy skupienie i zatracenie się w tym, to co jest najważniejsze ? poddanie się. Słowo może różnie się kojarzy ale chcąc wydobyć się poza okulary 3D, nie można się napinać w swym ciele, starać się coś osiągnąć w swym wewnętrznym stanie umysłu tylko odpuścić sobie. Przestać walczyć, oczekiwać, próbować, usilnie chcieć i starać się. Potrzeba pozwolić sobie na bycie, na relaks, na zwolnienie i poddanie się źródłu życia które płynie w naszych sercach. Dostrajając się do niego wraz z wydechem w ciszy WZNOSIMY SIĘ ponad ograniczenia matrixa, objawiamy swego Mistrza, swą tożsamość, to Kim naprawdę Jesteśmy?

Jesteśmy w wiecznym tu i teraz bez walki. Wchodząc w przestrzeń serca, wchodzimy w stan świadomości który jest wieczny, wdzięczny za wszystko, kochający wszystko, współczujący, czyniący piękno we wszystkim. Każde westchnienie za ?nowym niebem i nową ziemią? pozbawiają nas prawdy naszych serc bo oznacza walkę która zawsze jest po za przestrzenią serca a “siódme niebo” jest w nas. I tylko rozwój w świadomości nas przez doświadczenie pokazuje naszą obecność w Domu Ojca a nie próby wydostania się z fizyczności która jest złudzeniem.

Jak to się ma do transformacji 2012 i oczekiwania przemiany dnia 21.12 ? Uważam, że tu i teraz, nasze “dzisiaj” jest tzw. “21.12″. Nie ma innego czasu, nie ma innego jutra. To jak dzisiaj malujemy sercem każde nasze spojrzenie, gest, słowo w swej świadomości w interakcjach z sobą i innymi, to tym określamy osobistą transformację. Jakiekolwiek oczekiwanie “cudu” na lepsze jutro może spotkać się z rozczarowaniem jeżeli tu i teraz nie pozwolimy by nasze dzisiaj było “cudem”. Oczywiście można na to nałożyć jakąkolwiek nakładkę intelektu. Proszę tylko o nałożenie nakładki mądrości płynącej z doświadczenia a wszystko zacznie się rozjaśniać. Ta data jest taką trampoliną, znakiem w czasie, bramą odniesienia ale ona nie jest w stanie nas przemienić jeżeli nie chcemy poruszyć naszych leniwych 4 liter w kierunku światła i przestać walczyć ze światem który stworzyliśmy i jest ekspresją naszych wnętrz. Tylko wejść w przestrzeń wdzięczności, miłości, współczucia do WSZYSTKIEGO, w przestrzeń serca prowadzi drogą światła miłości.

Jeszcze jedno na koniec. W tej przestrzeni którą określa się jako “serce”, gdzie zestrajamy się z totalna wdzięcznością za wszystko, totalna miłością do wszystkiego, gdzie jest uśmiech i spokój. W tej przestrzeni nie ma uczuć które przemijają. Jest to permanentny stan bycia poza zwiewnością stanów hormonalnych ciała. Doświadczając go raz, nigdy on nie zniknie a chwilowe zwątpienia, wyjścia poza tą przestrzeń są szybko korygowane kontrastem wszystkiego poza tą przestrzenią ŚWIATŁA MIŁOŚCI.

Jeżeli JESTEŚMY w sercu, objawiamy swym życiem MISTRZA.

w Świetle Miłości

Nov 20

Siódme niebo czy trzynaste…

Wyobraźcie sobie czarna kropkę która jest ciałem fizycznym, w tej kropce są dwa kręgi a wokół tej kropki 9 kręgów które są złudzeniem matrixa, które odpowiadają wymiarom (również czakrom, ciałom subtelnym itd). Te 12 kręgów jest otoczonych ważnym kręgiem – 13tym – naszą wyodrębnioną ze źródła esencją tego kim jesteśmy, nasza indywidualnością w jedności. Wszystko jest przeniknięte ŹRÓDŁEM które wyodrębniło nas by siebie poznać (poprzedni tekst mówił o dwóch punktach).

My zarzucamy jakby wędkę z haczykiem świadomości w stronę czarnej kropki. Robimy to świadomie, z planem by doświadczać, by zgłębiać życie, siebie i swe źródło.

Co znaczy rozwój, wyzwolenie z matrixa ? Itp.Otóż, można było by powiedzieć za Anthony De Mello – ŚWIADOMOŚĆ, ŚWIADOMOŚĆ, ŚWIADOMOŚĆ.

Umiejscowiliśmy nasza świadomość w 3D, w wymiarze funkcji fizycznych. Jest w nas nieustannie pamięć źródła gdyż jesteśmy z nim połączeni ?sznurem? światła wychodzącym z naszej czakry korony.

Szukamy “doświadczenia”, poznania siebie w kontekście “punktów odniesienia” 3 wymiaru, dlatego tu jesteśmy. Tworzymy otaczająca nas rzeczywistość, jest ona refleksem naszego wnętrza. Czasami chodzimy smutni z powodu naszych wyborów twierdząc, że tego nie wybieraliśmy a to jest kłamstwo.

Przechodzenie do innego, wyższego wymiaru w swej świadomości jest “zabawą” w odkrywaniu siebie. To nie jest wspinaczka ale przyzwolenie sobie na odrywanie się od kotwic wymiarów.
Dla nas główna kotwicą jest ciało, roztopienie “kotwic” czyni wolnym od 3D, wtedy używamy świadomie swego ciała by się “bawić” a nie ciało i programy kultury używają nas .

Wzniesienie do innych wymiarów w pewnym zakresie jest wraz z ciałem fizycznym ale od pewnego zakresu potrzeba zostawić ciało (śmierć) by wznieś się wyżej (przykład Dajamantiego). Też przykład 7 nieba jest w tutaj dość wymowny.

Wydostanie się ponad iluzje wymiarów pozbawia nas ciała fizycznego i wszystkich innych subtelnych powłok dla naszego ducha. Tzw. Mistrzowie Wniebowstąpieni egzystują w wymiarach by wspierać istoty z niższych kręgów w rozwoju, czyli przyjmują ograniczenia idące z danym wymiarem.

Nie mam takiego wglądu by stwierdzić, że za 13 kręgiem nie ma kolejnych kręgów.  A tak naprawdę to liczba 12 jest tylko dla mnie symbolem różnych światów.

To jak pojmuje w swym sercu – wydostając się z kręgów rozwoju przez doświadczanie, stając się jedno ze źródłem i przy tym zachowując indywidualność można zdecydować się by zarzucić ponownie wędkę z haczykiem swej świadomości w świat iluzji by ponowić drogę powrotu do źródła zbierając wiedzę o sobie po przez przeglądanie się w lustrach życia.

Każdy JEST potężną istota która świadomie przeżywa na ziemi życie, tylko program braku zgody na to czyni w nas tęsknotę poza tu i teraz.

Brak zgody na tu i teraz, to walka z tym co jest na zewnątrz nas, to nasze mówienie NIE na to co się dzieje wokół nas. Zapominamy wtedy, że świat zewnętrzny jest tylko refleksem tego co w nas. On jest doskonały w swym wyrazie. Przestańmy walczyć i mówić nie, pozwólmy sobie na TAK. Tak na doskonałe, świadome tu i teraz w którym jest bezczas, wieczność, jest przestrzeń serca.

Nov 19

Narzędzia i techniki – Bashar

Nov 19

Dwa punkty

Całe źródło było kiedyś w stanie nieświadomości siebie, nie wiedziało że istnieje. By móc dostrzec siebie, poznać siebie, doświadczyć siebie wyodrębniło z siebie inny punkt, inną przestrzeń.

Jakiekolwiek poznanie jest możliwe w odniesieniu do czegoś, jeżeli nie ma tego lustra, drugiego punktu to nie ma samoświadomości, nie ma poznania ani tzw. powrotu do źródła.

Człowiek w swej wędrówce szuka swego źródła, tego odniesienia się do czegoś by zaspokoić swój głód samopoznania. Odkrycia Kim się JEST. To jest droga przedzierania się przez złudzenia wymiarów które są oddzielającymi człowieka pozornymi punktami w poznaniu tego Punktu Zero ? swego Źródła.

To jest droga podczas której topią się złudzenia. Człowiek wznosi się w swej świadomości by zacząć myśleć głową, sercem i nie być workiem hormonów miotanym po bezdrożach pożądania.
Wznoszę się ponad apetyt słuchając swego ciała. To jest ukochanie siebie, posłuchanie swego ciała a nie programu chwilowej przyjemności która kończy się bólem brzucha.

Droga rozwoju wiedzie przez świadomość dwóch punktów, siebie i źródła. To jest jak zdejmowanie warstw 12 wymiarów cebuli by naprawdę widzieć i świadomie w swej mocy wybierać. Nikt nas nie może zniewolić jeżeli my na to nie pozwolimy.

Droga Nr. 12 jest wybraną przez nas.

Wszystkie złudzenia liczby 12 służą nam w rozwoju, to jest dobrowolna ?niewola-wyzwanie doświadczeń?, świadomie przez nas wybrana by odkrywać czym jest wolność.
Czego szukam? kolejnego złudzenia by lepiej dostrzec wolność. To jak układanie mandali z piasku by pozwolić wiatrowi dać nam doświadczenie umiłowania wszystkiego, umiłowania świadomej wolności a przede wszystkim siebie.
Istnieją wokół nas i w nas kontrasty która dają nam mądrość. Dobry i zły Bóg. Nie ma możliwości poznania jednego bez doświadczenia drugiego jako drugiego punktu w bibliotece życia.

Image

ZAPRASZAM !!!

Image

Only Love – KM

Oct 25

jestem

Kiedy jestem przy Tobie
swą drogę w swym sercu
rozpoznaję zza powiek
odkrywam brzeg liśćmi
na jeziorze płynacych
szlakiem mych gwiazd
dotykiem słońca płonę
dłońmi malując niebo
chmur ścieżkę ku sobie
jestem

Older posts «

» Newer posts